Miasto Chrzanów Miejska Biblioteka Publiczna w Chrzanowie Miejski Ośrodek Kultury, Sportu i Rekreacji w Chrzanowie Muzeum w Chrzanowie
Newsletter
Chcesz otrzymywać informacje o nadchodzących wydarzeniach prosto na Twoją skrzynkę e-mail?
Zapisz się do naszego newslettera
KATEGORIA
Dla dzieci
Dla młodzieży
Dla seniorów
Edukacja
Festiwale
Film
Gry / turnieje
Koncerty
Konkursy
Obchody
Prezentacje
Rozrywka
Spotkania
Teatr
Warsztaty
Wycieczki
Wykłady / prelekcje
Wystawy

Wykaz relacji

RSS

WIERSZ POWINIEN WZRUSZAĆ


2015-05-26

Po raz 29 odbyła się gala wręczenia nagród w Ogólnopolskim Konkursie Poetyckim O HERB GRODU MIASTA CHRZANOWA. Do MOKSiR-owskiego klubu STARA KOTŁOWNIA, jak co roku, zjechali się poeci z całego kraju. Nie zabrakło też rodzimych poetów oraz ich sympatyków.



Uroczystość podsumowania konkursu rozpoczęli, jazzowymi standardami: Michał Pieszczyński – flet, Marcin Wójtowicz – saksofon i Wojciech Ziegler – gitara. Muzycy,  wywodzący się z big bandu  – postanowili stworzyć muzyczne trio, by tym sposobem wyrazić swoje artystyczne miłości, by nimi zarażać innych.


Po muzycznym wstępie przyszedł czas na odczytanie werdyktu jury, którego dokonała  Jolanta Kupiec – prezes GT CUMULUS, następnie oddano głos jurorom, aby dokonali podsumowania konkursu. Niestety z przyczyn osobistych przew. Maciej Szczawiński nie mógł być obecny na gali, ale nadesłał swoją opinię nagraną na płycie CD. Wszyscy zebrani z uwagą wysłuchali słów red. Radia Katowice, z których wynikało, że poziom konkursu, szczególnie w kat. ogólnej, był bardzo wysoki.


- nagrodziliśmy naprawdę dobre wiersze, o bardzo różnorodnej tematyce i odmiennej poetyckiej stylistyce. Wiele wierszy odrzuconych, mogłoby zasilić kilka znaczących, ogólnopolskich konkursów nagrodami i wyróżnieniami.
Potem, już osobiście, kolejny juror konkursu Antoni Dobrowolski opowiedział o pracach komisji oraz o swoich refleksjach dotyczących nadesłanych wierszy na konkurs. 

 

-  Jury zawsze kieruje się swoim subiektywnym zestawem narzędzi do oceniania i mierzenia oraz ważenia wierszy. Jest to przede wszystkim serce, intuicja, wrażliwość i doświadczenie,  poprzedzone  tysiącami przeczytanych, przemedytowanych i często przepłakanych wierszy. Wiedza teoretyczna, choć ważna, ma tutaj najmniejsze znaczenie. Wiersz powinien głównie wzruszać, poruszać oraz inspirować.


Kiedy już wszystkie karty zostały odkryte przez jurorów, Marek Niechwiej – burmistrz Chrzanowa, Stanisław Zygadło – zastępca  przew. RM Chrzanowa i Jan Smółka – dyr. MOKSiR - dokonali ceremoniału wręczenia dyplomów i nagród. Następnie  laureaci konkursu zaprezentowali swoje nagrodzone wiersze, przybliżając jednocześnie zebranym swoją twórczą sylwetkę.
- to wielki zaszczyt dla naszego miasta, że od tylu już lat odbywa się w nim to piękne święto poezji. Słuchając nagrodzonych wierszy  przekonałem się o bardzo wysokim poziomie tegorocznego konkursu.  Gratuluję MOKSiR –owi i Grupie Twórczej CUMULUS za pomysł organizowania konkursu i propagowania w ten sposób twórczej, poetyckiej  ekspresji – powiedział m.in.  burmistrz Chrzanowa.

 

Po części oficjalnej odbyła się NOC POETÓW, podczas której nie zabrakło pięknych wierszy, rozmów o poezji i o życiu – była też okazja do podsumowań konkursu, do bliższego poznania się twórców z całej Polski.

 

GALERIA  

 

Tekst i zdjęcia: Antoni Dobrowolski

 

   Protokół jury

 

XXIX Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego
"O Herb Grodu Miasta Chrzanowa"  

 

 

Jury w składzie:

Maciej Szczawiński –  publicysta, krytyk literacki, pisarz, dziennikarz, który od wielu lat na antenie Polskiego Radia Katowice prezentuje wiersz współczesnych poetów oraz słuchaczy.

Antoni Dobrowolski – poeta, animator kultury, dziennikarz, redaktor „Kroniki Chrzanowskiej”, popularyzator poezji wśród dzieci i młodzieży. Organizator Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego „Bez Granic”. Członek Stowarzyszenia Twórczego Artystyczno-Literackiego w Krakowie.

Jolanta Kupiec – Prezes Grupy Twórczej „Cumulus”, animator kultury, organizator Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego „O Herb Grodu Miasta Chrzanowa”

 

po dokładnym zapoznaniu się z 450 wierszami ( 158 zestawów), które nadeszły z całej Polski oraz z Niemiec i Wielkiej Brytanii,  postanowiło przyznać następujące nagrody i wyróżnienia:

 

 

Kategoria I: dorośli - Chrzanów i Ziemia Chrzanowska

I nagroda: Ewa Włodarska, Godło: „Zwinka” - Kraków

II nagroda: Karol Koryczan, Godło: „Heros - Chrzanów

III nagroda: Katarzyna Chrobak, Godło: „LO” - Sanok

 

 

Wyróżnienia :

Zygmunt Królak, Godło: „Siwy dym” – Biesiekierz, pow. Koszalin

Bogusława Chwierut, Godło: „Małpa zielona” – Libiąż

 

 

W kategorii II: dorośli - tematyka ogólna

I nagroda: Miłosz Anabell, Godło: „Klimt” - Warszawa

II nagroda: Adam Buszek, Godło: „Mneme” - Kraków

III nagroda: Marta Jurkowska, Godło: ”Jodła” - Olkusz

 

 

Wyróżnienia:

Dorota Aniszewska, Godło: „Helena” – Bielsko Biała

Edyta Wysocka, Godło: „O nich” – Miastko, woj. pomorskie

Zenon Dytko, Godło: „Cyferblat” - Chorzów

 

 

 

Wyróżnienia – kat. dzieci i młodzież

Katarzyna Raczek, Godło: „Limonka” – Limanowa (14 lat)

Barbara Szewczyk, Godło: „Basieńka” – Włocławek (10 lat)

Magdalena Kiełbalska, Godło: „Coun” – Bolęcin (16 lat)

Michał Skowronek, Godło: „Miszka” – Bytom (8 lat)

 

                                                            

Poniżej prezentujemy kilka nagrodzonych wierszy:

 

Kołysanka

1.

Naprawdę był piękny
jak obietnica.
Sen jego ciała: ciepły łuk.
Samotne srebro mojej skóry
mościł potem, igliwiem,
wysoką trawą.
Tego poranka
byłam we wszystkich powiekach.
W waszych rzęsach
kwitły pocałunki.

2.
Dzień, w którym odchodzisz
ma ciemny, kleisty
zapach kreta.
Gasną wszystkie pochodnie ciała,
a ja wychodzę z siebie
naprzeciw niczego.
Nie pytaj.
Będziemy strącać orzechy.
Docierać do sedna.
Będziemy rzeźbić w ramionach.
Natrę twój sen oliwą.

3.
Kiedy uchylasz
okno czekające,
kiedy ścielisz
płochy oddech,
jestem.

Adam Buszek z Krakowa - II nagroda w kat. ogólnej

 

Dawna opowieść

zaprosił ją do domu i zapalił światło. Byłem na wojnie, powiedział, mam w kieszeniach

granaty i łuski. usiadła na taborecie w kolorze kości słoniowej i rozpięła bluzkę. za oknem

 

słychać było bicie ptasich skrzydeł, noc osiadała na drzewach, pochłaniała odgłosy miasta.

zaprosił ją do kuchni i odkręcił gaz. urodziłem się z ognia, powiedział, mam płomień zamiast

języka. otworzyła lodówkę i wyjęła kawałek lodu. Przytulmy się do niego, powiedziała cicho.

zaprowadził ją do łóżka i ułożył w spienionym kokonie kołdry. zamkniemy się w bieli,

 

wsiąkniemy w nią jak truchła zwierząt wsiąkają w życiodajną ziemię. byłam na wojnie,

 powiedziała, mam w brzuchu artylerię i krzyki zabitych. stworzymy swój własny świat,

 

powiedział, będziemy mieszkali w szczelinie światła, na egzotycznej wyspie pędów i

sporyszu. włożę ci dłonie do głowy i wyłowię przeszłość. włożę ci dłonie do brzucha
i zabiję  strach.

 

Miłosz Anabell z Warszawy – I nagroda w kat. ogólnej

 

Nad przepaścią dorosłości

jestem czysta

spójrz tylko

jestem czysta

jak woda ze strumienia

moja czystość

staje naprzeciw brutalnej rzeczywistości

zaplanowanej już dawno przyszłości

niedługo stanę się taka sama

jak mój świat

będę mądra choć będę wiedzieć mało

i będę narzekać na moje życie

choć mogłoby być rajem

dla urodzonych

nie tam gdzie powinni

Za chwilę

moje plany staną się nudne

jak mój świat

nie będę śnić ani marzyć

nie będę mieć na to chwili

bo będę musiała żyć!

Na razie jestem czysta

jak drzewo pod ochroną

którego kora niedługo zostanie pocięta

Stoję na progu swojego dzieciństwa

broniąc go całym sercem

„nie stać się nigdy dorosłym”

„nie stać się nigdy dorosłym”

Katarzyna Raczek z Limanowej – wyróżnienie w kat. dzieci i młodzieży

 

Osiedle po latach

Jak tu teraz cicho,

 Linię owocowych sadów

Tworzą zszarzałe drewniane płoty. Patrzę na

Zdziczałe śliwy i jabłonie, kruche

Jak zdrowie drugiego pokolenia

Pozostałego w Osiedlu na ojcowiźnie.

 

Dziewięćdziesięciolatek trzyma się furtki.

Pytam, jak leci panie sąsiedzie.

Wprzódzi to jakoś szło, tarabanił się

Człek za młodu na czereśnię

I strzelał, gdzie bądź pestkami,

A dziś ledwo kuwikomy.

 

Z rówieśnicą dziadka mijam się

Na Oświęcimskiej. Dzień dobry Pani Szotowa,

Gdzie pani gna bez laski i okularów.

Na mszę idę i poznaję, podobnyś do mamy.

Zazdroszczę Pani zdrowia i bystrości. Bóg dał i zabierze

Czarny chleb i kasza z mlekiem mnie trzymają.

 

W tym miejscu stała budka dróżnika.

Jeden tor wlókł się, aż do Jaworzna.

Brnęliśmy nim wiosną i jesienią, to był skrót

Do szkoły. Każdy nasiąkał wiekową wonią

Ropy impregnującej podkłady kolejowe.

W dziecięcych głowach rozszeptało się mnóstwo leków.

 

Usiadłem w cieniu ziołowej wilgoci

Pod przerośniętym bzem. Chłodny kamień

Oplotły rumianki, mogłem tkwić utajniony

W żółto – zielonej rozkoszy,

I przypominać sobie osiedlowe zdarzenia.

Pamięć zapadała się i wznosiła jak kokon horyzontu.

 

Karol Koryczan z Chrzanowa – II nagroda w kat. wierszy o Chrzanowie

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 



Powrót