Miasto Chrzanów Miejska Biblioteka Publiczna w Chrzanowie Miejski Ośrodek Kultury, Sportu i Rekreacji w Chrzanowie Muzeum w Chrzanowie
Newsletter
Chcesz otrzymywać informacje o nadchodzących wydarzeniach prosto na Twoją skrzynkę e-mail?
Zapisz się do naszego newslettera
KATEGORIA
Dla dzieci
Dla młodzieży
Dla seniorów
Edukacja
Festiwale
Film
Gry / turnieje
Koncerty
Konkursy
Obchody
Prezentacje
Rozrywka
Spotkania
Teatr
Warsztaty
Wycieczki
Wykłady / prelekcje
Wystawy

Wykaz relacji

RSS

KONKURS PALM WIELKANOCNYCH NA CHRZANOWSKIM RYNKU


2015-04-02

Tradycyjnie już chrzanowski MOKSiR był organizatorem konkursu palm wielkanocnych. Licznie przybyli mieszkańcy naszego grodu na chrzanowski rynek,  mogli podziwiać palmy, wykonane przez uczestników konkursu. Najwyższą palmę, o wysokości 7,40 m, wykonali uczniowie klasy V Szkoły Podstawowej nr 10 w Chrzanowie.



Wcześniej odbyły się lokalne konkursy w kościołach św. Mikołaja i Matki Bożej Różańcowej, potem wierni z poświęconymi już palmami, przybyli na rynek. Tam jury konkursu sprawdzało, czy do wicia palm użyto naturalnych materiałów (trzciny, choiny tureckiej, borowiny, bukszpanu, leszczyny) oraz czy ozdobne kwiaty i wstążki są wykonane z bibuły. Oceniano także palmy pod względem zgodności etnograficznej i artystycznej. Przewodniczącą jury była Agnieszka Oczkowska – etnograf z Parku Etnograficznego w Wygiełzowie, którą wspierali: Jadwiga Pietrzyk – prezes Chrzanowskiego Stowarzyszenia Folklorystycznego,  przedstawiciele chrzanowskich parafii – księża: Rafał Kasperek i Jakub Wiśniewski oraz instruktor z MOKSiR – Jolanta Kupiec.
Podczas prac  jurorskich pieśni wielkopostne śpiewał chór Chrzanowskiego Stowarzyszenia Folklorystycznego.

 

Jedną z uczestniczek konkursu była Beata Wątor – zastępca Burmistrza Chrzanowa, która odbierając nagrodę wyznała, że kwiatuszki na palemce wykonały dzieci z chrzanowskich szkół, ale reszta jest jej dziełem.
Również Marek Niechwiej – burmistrz Chrzanowa, przyszedł z palmą, którą uwił wspólnie z żoną i córką. Po dokonaniu wręczenia nagród  uczestnikom konkursu, Burmistrz złożył wszystkim przybyłym życzenia świąteczne.

 

W Polsce wykonywanie palm wielkanocnych ma bogatą tradycję. Szczególnie zwyczaj ten zachował się na Kurpiach w miejscowości Łyse oraz na Podkarpaciu w Lipnicy Murowanej, gdzie odbywają się corocznie konkursy na najdłuższą i najpiękniejszą palmę. Osiągają one wysokość kilkunastu metrów. Zrobione z wikliny, nie mogą zawierać żadnych metalowych części. Zdobione są baziami i kwiatami z bibuły. Po ich poświęceniu - zgodnie z ludową tradycją - zatyka się je za krzyże i obrazy, by strzegły domu od nieszczęść i zapewniały błogosławieństwo. Niegdyś wtykano także palmy na pola, aby Bóg strzegł zasiewów i plonów przed gradem, suszą i nadmiernym deszczem.

 

Niedzielę Palmową rozpoczyna Wielki Tydzień, poprzedzający Wielkanoc, najważniejsze i najstarsze święto chrześcijaństwa, obchodzone na pamiątkę Zmartwychwstania Chrystusa – początkowo w dniu żydowskiej Paschy, a od soboru w Nicei (325) w pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni Księżyca (tj. między 21 marca a 25 kwietnia). Obchody religijne Wielkanocy rozpoczyna odbywająca się wczesnym rankiem procesja i msza, w Kościele katolickim zwana rezurekcją, w prawosławnym – jutrznią. W tym dniu spożywa się uroczyste śniadanie w gronie rodzinnym, poprzedzone składaniem sobie życzeń. Wielkanoc wieńczy okres Wielkiego Postu i poprzedzający ją Wielki Tydzień. Jest czasem radości (symbolizuje ją biały kolor szat liturgicznych). Z Wielkanocą wiążą się liczne religijne i ludowe obrzędy (święcenie pokarmów, pisanki, śmigus-dyngus).
Święta Wielkanocne mają bogatą tradycję. Są niezwykle barwne, towarzyszy im wiele obrzędów. Po wielkim poście – kiedyś bardzo ściśle przestrzegany – ludzie z niecierpliwością czekali na odmianę. O wielu wielkanocnych obyczajach pamiętamy także dzisiaj. Dzięki nim świąteczne dni są bardziej radosne.

 

Przed Wielkanocą robimy wielkie świąteczne porządki nie tylko po to, by mieszkanie lśniło czystością. Porządki mają także symboliczne znaczenie – wymiatamy z mieszkania zimę, a wraz z nią wszelkie zło i choroby.
Kolejnym ważnym dniem Wielkiego Tygodnia jest Wielka Środa. Młodzież, zwłaszcza chłopcy, topili tego dnia Judasza. Ze słomy i starych ubrań robiono wielka kukłę, którą następnie wleczono na łańcuchach po całej okolicy. Przy drodze ustawiali się gapie, którzy okładali kukłę kijami. Na koniec wrzucano „zdrajcę” do stawu lub bagienka. Wymierzanej w ten sposób sprawiedliwości stawało się zadość.
Kiedy milkły kościelne dzwony, rozlegał się dźwięk kołatek. Obyczaj ten był okazja do urządzania psot. Młodzież biegała po mieście z grzechotkami, hałasując i strasząc przechodniów. Do dziś zachował się zwyczaj obdarowywania dzieci w Wielkim Tygodniu grzechotkami.

 

Ostatnie dwa dni postu były wielkim przygotowaniem do święta. W te dni robiono „pogrzeb żuru” – potrawy spożywanej przez cały post., Kiedy więc zbliżał się czas radości i zabawy, sagany żuru wylewano na ziemię.

 

W równie widowiskowy sposób rozstawano się też ze śledziem – kolejnym symbolem wielkiego postu. Z wielką radością i satysfakcją „wieszano” go, czyli przybijano rybę do drzewa. W ten sposób karano śledzia za to, że przez sześć niedziel „wyganiał” z jadłospisu mięso.

 

Wielka Sobota była dniem radosnego oczekiwania. Koniecznie należało tego dnia poświęcić koszyczek (a wielki kosz) z jedzeniem. Nie mogło w nim zabraknąć baranka (symbolu Chrystusa Zmartwychwstałego), mięsa i wędlin (na znak, że kończy się post). Święcono też chrzan, – bo „gorycz męki Pańskiej i śmierci została zwyciężona przez słodycz zmartwychwstania”, masło – oznakę dobrobytu – i jajka – symbol narodzenia. Święconkę jadło się następnego dnia, po rezurekcji. Tego dnia święcono też wodę.
 Uwaga dziewczyny, – jeżeli w Wielką Sobotę obmyjecie twarz w wodzie, w której gotowały się jajka na święconkę, to znikną piegi i inne mankamenty urody!

 

W Wielką Niedzielę poranny huk petard i dźwięk dzwonów miał obudzić śpiących w Tatrach rycerzy, poruszyć zatwardziałe serca skąpców i złośliwych sąsiadów. Po rezurekcji zasiadano do świątecznego śniadania. Najpierw dzielono się jajkiem. Na stole nie mogło zabraknąć baby wielkanocnej i dziada, – czyli mazurka.

 

Lany poniedziałek, śmigus-dyngus, święto lejka – to zabawa, którą wszyscy doskonałe znamy. Oblewać można było wszystkich i wszędzie. Zmoczone tego dnia panny miały większe szanse na zamążpójście. A jeśli któraś się obraziła – to nieprędko znalazła męża. Wykupić się można było od oblewania pisanką – stąd każda panna starała się, by jej kraszanka była najpiękniejsza. Chłopak, wręczając tego dnia pannie pisankę, dawał jej do zrozumienia, że mu się podoba.
 Wyrazem wielkanocnej radości rodziny może być po zakończeniu śniadania, wspólna zabawa – zwana szukaniem zajączka, czyli małej niespodzianki dla każdego.

 

Jajo – króluje na wielkanocnym stole, jest symbolem życia i odrodzenia. Tradycja pisanek i dzielenia się święconym jajkiem sięga daleko w przeszłość. Już starożytni Persowie wiosną darowali swoim bliskim czerwono barwione jaja. Zwyczaj ten przyjęli od nich Grecy i Rzymianie. Rumuńskie przysłowie ludowe mówi:, „Jeśli my, chrześcijanie zaprzestaniemy barwienia jaj na czerwono, wówczas nastąpi koniec świata”. Czerwone pisanki mają ponoć moc magiczną i odpędzają złe uroki, są symbolem serca i miłości. Jajko jest formą najbardziej doskonałą. Zawiera wszystkie konieczne dla odżywienia organizmu składniki: białko, tłuszcz, sole mineralne i witaminy. Ma około 100 kalorii. 
Jedną z naszych tradycji lokalnych, jaka jeszcze występuje na Osiedlu Katy i w Kościelcu, są tzw. „dziady Wielkanocne”. Spotkanie dziadów rozpoczynało się o 24.00 z Niedzieli na Poniedziałek Wielkanocny. Dziady i babki wspólnie udawali się na zabawę, by potem do 11.00 „gonić” napotkane osoby, a następnie chodzić po domach, zwłaszcza tam gdzie były panny.
Opracował Antoni Dobrowolski

 

Osoby nagrodzone w konkursie palm Wielkanocnych
 
- klasa V Szkoła Podstawowa nr 10  - 7,40cm
- rodzina Rożkowiczów i Stanolów - 5,20cm
- Marcin Danielewicz - 3,5m
- Dominika Dobrucka  - 3m
- Grupa Luszowianki Chrzanowskie Stowarzyszenie Folklorystyczne – 3 m
- Kółko religijne SP nr 1 pod kierunkiem Pani Jolanty Bryk – 3m
 - Państwo Dybowie  - 3m
- Ania Mróz – 2m
- Beata Wątor – 2m
- Halina Kowal 2m
- Blanka Nowotarska -2m
- Magdalena i Marcin Bocoń ( 2 palmy )
- Marchaj Weronika
- Wiktoria Dyba z babcią
- Wiktoria z 1c
- Filip Matz 7 lat
- Laura Matz
- Kania Zuzanna
- Igor Buczek 
- Nina Grochal
- Ula Kozikowska
- Zuzia Sierocińska
 -Marcin Gucik
- Piotr Kurek
- Hania Banaszak
- Zuzia Rokita
- Amelia Bolisęga
- Pączek Julia i Lidia
- Lena Domagała
- Karolina Oboj
- Maria Gorczyca
- Stasiu Chrapek
- Adrian Chrząścik
- Jarmina Koczoń
- Tosia Ryś

 

GALERIA  



Powrót